Kłamstwo



Ludzie nie są szczerzy. W dzisiejszych czasach nie można być w stu procentach szczerym człowiekiem. Czy niemówienie prawdy to kłamstwo? Czy jest to po prostu usprawiedliwianie się? Tak. To taka sama sytuacja, gdy ktoś pisze wulgaryzm z gwiazdkami w środku. Po co taka cenzura? To jest oszukiwanie samego siebie. Przeklinasz? To rób to tak jak należy, nie cenzuruj tego. Ale jak to jest z kłamaniem? Dlaczego ciężko jest dziś znaleźć osobę, która nigdy nie skłamała w swoim życiu? Nie wiem.

Spora grupa ludzi uważa, że kłamstwem zbudują prawdę. Dla przykładu powiesz swojej koleżance, że w swojej nowej sukience ona wygląda ładnie. A nie wygląda. I co wtedy? Chciałeś być miły, skłamałeś (nie bójmy się użyć tego słowa), aby przyjaciółce na chwilę zrobiło się miło. Popełniłeś błąd, bo Twoja towarzyszka została potem wyśmiana przez innych ludzi, było jej przykro, ble ble ble. Gdybyś powiedział prawdę, to dziewczyna zapewne nie założyłaby obciachowej sukienki i nie zostałaby przez wszystkich wyśmiana na przykład na imprezie.

Nie podążaj regułą, że lepsze jest najlepsze kłamstwo, niż najgorsza prawda. Nie kłam, aby nie sprawić komuś przykrości. Chyba, że masz stu procentową pewność, że tak będzie lepiej. Tak naprawdę to czasami warto kłamać. Weźmy przykład chociażby ze szkoły. Nie zrobiłeś zadania domowego, wykorzystałeś wszystkie np, bz i cokolwiek tam miałeś. Nauczyciel pyta kto nie zrobił zadania. Jeśli się zgłosisz, dostaniesz jedynkę. Jeśli się nie zgłosisz, to masz szansę na uniknięcie konsekwencji. W tym przypadku zgłoszenie braku zadania jest czystą głupotą.

Na moim facebooku zapytałem Was, dlaczego ludzie kłamią. Damian napisał, że czasem skłamie, żeby nie robić komuś przykrości. Julia natomiast skrytykowała ludzi, którzy kłamią i podsumowała, że ona mówi samą prawdę. Popieram takie podejście, lecz mam świadomość, że niezmiernie trudno jest mówić samą prawdę. Bardzo ważny dla mnie jest kontakt z Wami. Jeśli temat jest dla Ciebie interesujący – nie bój się napisać komentarza.


A co Ty sądzisz o kłamstwie? Kłamiesz? Jeśli tak, to dlaczego? Uważasz, że to mniejsze zło? 

This entry was posted on wtorek, 23 grudnia 2014. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

16 Responses to “Kłamstwo”

  1. Kłamstwo leży w naszej naturze, jest to w pewnym sensie objaw naszego instynktu samozachowawczego. Przecież już w wczesnych latach naszego życia kłamiemy mamie gdy coś przeskrobiemy bo nie chcemy dostać kary, tak samo teraz kłamiemy w szkole, w pracy, w domu bo boimy się skutków naszych poczynań. Szczerze mówiąc wątpię, żeby kiedykolwiek urodziła się osoba, która nigdy nie skłamie, jest to praktycznie niemożliwe.

    Obserwujemy? ^^ Odpisz u nas ;p Będę wdzięczna jak klikniesz w banner ♥
    http://1968basweca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kłamstwo jest do dupy. I tak potem się wszystko wyda, bo kłamstwo ma krótkie nogi. Ja jak kiedyś ważną osobę w moim życiu okłamałam, to do tąd się nie odzywamy. Więc nie warto . Ciekawy wpis. I fajny blog.
    http://asiaa-asia01.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy tak nie myślałam o kłamstwie.
    Np. o przekleństwach. Faktycznie, po co cenzurować?
    Ja zazwyczaj nie mówię całej prawdy, aby potem uniknąć kłopotów. Jeszcze nigdy przez to nie wpadłam.
    Ciekawy post, fajny blog.

    Zapraszam do mnie:
    http://marzenia-ksiazki-filmy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli chodzi o cenzurowanie, to zawsze się dziwię robieniu tego w piosenkach. skoro decydujesz się na przekleństwo w piosence, to dlaczego potem je wytłumiasz? dla mnie to sprzeczność intencji, przekazu. pomijając już fakt, że jest naprawdę dziwne.

    http://kochajaclato.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tu nie ma nic dziwnego. W piosenkach jest to robione po to, aby dany utwór mógł być puszczany w radiu. Gdyby to zależało od woli artysty to na pewno sam nie cenzurowałby swoich piosenek.

      Usuń
  5. Nie powiem w kilku momentach kłamstwo uratowało mi życie, ale później pozostał kac moralny. Sama nie wiem, bo są pewne sytuacje, które pozwalają ominąć prawdę. Chociaż z drugiej strony, kłamstwo to kłamstwo, koniec kropka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Czasem po prostu trzeba skłamać.

      Usuń
  6. Prawdę nawet najgorszą można przekazać w sposób delikatny :) dlatego wolę ją od kłąmstwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa.

      Usuń
  7. Kłamstwo nie jest dobrym rozwiązaniem, ale nieraz życie nie daje nam wyboru żeby powiedziec prawde..

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się twoje spojrzenie na sprawę, ale uważam, że w niektórych sytuacjach kłamstwo to jedyna dobra opcja. Nie jestem święta i czasem kłamię, ale tylko wtedy, gdy nie widzę innego wyjścia, choć potem jest mi głupio. Fajnie piszesz, więc zaobserwuję wrzucam też link do siebie, chcesz to wejdź nie chcesz-to nie ;) dziennik-ponurej-optymistki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. W szczególnych przypadkach lepiej jest skłamać.

      Usuń
  9. Myślę, ze niemówienie prawdy, a kłamstwo to dwie odmienne rzeczy (: Nie należy ich ze sobą mylić. Dam taki przykład: Mama kupiła pudełko czekoladek na urodziny dla dziadka. Zjadłeś je, ponieważ jesteś łakomy. Gdy mama pyta się, gdzie są czekoladki, odpowiadasz "Zjedzono je" (ominołes szczegół, ze ty je zjadłeś, dlatego to jest niemówienie prawdy). Mama pyta, kto je zjadł, odpowiadasz "nie wiem" (to kłamstwo, bo przecież wiesz).
    Myślę tez, ze kłamstwo od wieków towarzyszy człowiekowi, dziedziczymy je w genach. Jednak, jeśli ma się taka umiejętność, nie trzeba kłamać. Wystarczy sprawić, by drugi człowiek, myślał tak jak chce, a nie jak jest naprawdę. (wiem, skomplikowane. Nie umiem inaczej wytłumaczyć :/) Trzeba łapać za słowa. Np.(przykład czekoladek) mama się pyta: "Któż, mógł je zjeść?". Tu wszystko jasne, ponieważ, jak odpowiesz "chyba każdy mógł, mamo" nie skłamiesz. Bo to prawda. Kazdy mógł je zjeść, ale zjadłeś je ty. Jednocześnie tymi słowami "oddalasz" od siebie podejrzenia. A, gdy mama się dowie, kto zjadł czekoladki, zawsze możesz odpowiedzieć: "Zapytałaś się, kto mógł, a nie kto zjdal."

    Boże, ale się rozpisałam. Zainspirowałeś mnie hahaha (to chyba widać!)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten post jest głęboki, zresztą jak wszystkie na Twoim blogu. Skłonił mnie do rozmyśleń na ten temat, a przyznam szczerze, że nie przywiązywałam do tego nigdy zbyt wielkiej wagi. Ale odwołując się do tematu, myślę że nie ma znaczenia czy mówimy o takim kłamstwie jakie przedstawiłeś czy o tzw. "białym kłamstwie", nie ma znaczenia to czy jest to małe niedopowiedzenie czy duże - "big or small, lies are lies". Każdy z nas kiedykolwiek skłamał, ale co z ludźmi którzy kłamią bez ustanku? Tego nikt nie pokona...

    Poza tym piszesz na prawdę dobre posty.
    Salut i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń