AUTOSTOP

No Comments »



Podróżowanie jest fajne. Tym prostym zdaniem chciałbym zacząć post. Nie chcę używać różnych wyszukanych, pięknych słów do określenia podróżowania. Bo po co? Ono jest po prostu fajne.

Podróżować można na wiele sposobów. Jedną z nich jest autostop. Podróżowanie „na stopa” to moim zdaniem sposób dający najwięcej przygód i emocji z wycieczki. Już od samego początku zastanawiamy się czy nadjeżdżający samochód się zatrzyma. Czy pojedziemy z małżeństwem emerytów z Zielonej Góry czy może z Sebastianem z pobliskiej wsi jadącym do miasta po piwo. Opisany dreszczyk emocji jest uczuciem towarzyszącym podróżnika przez całą wyprawę. Bo przecież auta się zmieniają i jakoś wrócić trzeba.
Od jakiegoś czasu mieszkam za miastem. Jeszcze gdy nie miałem prawa jazdy, często podróżowałem autostopem. Podczas wspomnianych podróży poznałem wiele ciekawych ludzi, zostały mi opowiedziane różne historie. Jedne mniej, inne bardziej ciekawe. Ale w każdym z tych przypadków rozmawiałem z kierowcą. Rozmowa to coś, czego ludziom często brakuje. Tutaj mamy okazję spotkać dużo, zupełnie różnych od siebie osób chętnych do rozmowy z nami. Bo przecież na stopa raczej nie zatrzyma się nieśmiały, cichy człowiek. Zdarza się i tak, ale jest to rzadkość. Chyba, że mówimy o dalekich trasach. Wtedy momenty ciszy oczywiście występują.

W przyszłości planuje trasę autostopem. Dość daleką. Jeśli mój plan zostanie spełniony, to na blogu będę regularnie pisał o przebiegu wycieczki.

WYBORY

No Comments »



W życiu każdego człowieka przychodzi moment, kiedy staje przed wyborem. Przychodzi moment, w którym zaczyna samodzielnie podejmować decyzje i co ważniejsze, brać za nie odpowiedzialność. Dla jednych ten czas może przyjść szybciej, dla innych zapewne skończenie szkoły średniej będzie tym kluczowym momentem. 

Moi rodzice nie trzymali mnie w złotej klatce. Nie zamykali pod kloszem. Już od najmłodszych lat brałem odpowiedzialność za swoje wybory. W ramach rozsądku oczywiście. Gdy na zewnątrz było zimno, to wcale nie musiałem ubierać czapki. To ja potem marzłem i to ja potem mówiłem: "tak Mamusiu, miałaś rację". Potem już zakładałem.
Analogiczne wybory czekają człowieka kończącego szkołę średnią. Studia? Jakie? Gdzie? Co po studiach? Czy znajdę dobrą pracę? Może wyjechać za granicę? Takich pytań jest nieskończenie wiele. 

To czas w którym musisz wyjść ze swojej strefy komfortu. Musisz podjąć decyzję za którą jesteś odpowiedzialny. Dojrzałą decyzję. Moim zdaniem w dzisiejszych czasach studia nie są wyznacznikiem dobrego wykształcenia. Jaki to problem ukończyć studia? Wystarczy pójść na pierwszą lepszą uczelnię prywatną. "A co jeśli nie zdałem matury" - zapytasz. Nic. Uważam, że trzeba bardzo się starać, żeby jej nie zdać. To zresztą temat na inny post. Pojawi się. 

Nie idź na studia, jeśli nie jesteś do tego stworzony. Nie ulegaj presji otoczenia. Nie słuchaj innych. To Twoje życie. Nie rób nic wbrew sobie. Studia to początek dorosłego życia. Twojego życia. Jeśli wybierzesz źle - prawdopodobnie nie będziesz prawdziwie szczęśliwy. Prawdopodobnie, bo jeśli jesteś zaradny to poradzisz sobie nawet wtedy. Zmienisz je. Znajdziesz sobie inne zajęcie. 

Źle wybrałeś szkołę średnią? Wybrałeś profil nie do końca zgodny z Twoimi zainteresowaniami? To nic. To nie ma znaczenia. W ostateczności przecież możesz zrobić sobie rok przerwy i po prostu wykorzystać go na naukę ulubionego przedmiotu. A potem zdać z niego maturę. 

Chcę powiedzieć przy pomocy tego posta, że ta jedna decyzja nie zawsze decyduje o Twoim przyszłym życiu. Jest ważna. Ale w przyszłości staniesz przed dużo ważniejszymi wyborami. Teraz usiądź wygodnie i cytując klasyka zadaj sobie pytanie: "Co chcesz w życiu robić? A potem zacznij to robić."

I'M BACK

No Comments »



Hmm. Jak tu zacząć? Cześć? Jak leci Czytelniku? Chyba coś takiego. Jakoś tak to było. Trochę zapomniałem, nie ukrywam. 4 stycznia 2015 roku czyli ponad półtora roku temu zamieściłem ostatni wpis na blogu. Pies. Wiesz... Głupio mi, że tak poszedłem. Że zostawiłem. Że teraz tak po prostu wracam.

Co się u mnie działo? Cała klasa maturalna za mną. Matura też. Wyniki w lipcu, będzie dobrze. 

Nie chcę się rozpisywać o powodach tak długiej przerwy. Nie chcę pisać o tym co robiłem w czasie przerwy. Przynajmniej nie w tym poście. Przede mną nowy etap w życiu. Wielka zmiana. Skończyłem liceum. Co dalej? O tym w następnym poście już jutro. 
Wróciłem na dobre. Tak myślę. 

Ps. Nigdy nie sądziłem, że po 1,5 rocznej przerwie będę w stanie gdziekolwiek wrócić. A jednak.

Pies

28 Comments »



Pies. Fajne zwierzę. Trochę dzikie, trochę nieprzewidywalne, ale fajne. Chciałbym opisać psa. Ale można opisać psa? Jak wiemy, pies to też człowiek. Nie można opisać człowieka, każdy jest inny. Pies też. Dzisiaj skupie się na Aronie. Moim czworonożnym przyjacielu. Psiak to spoko koleś. Tak, koleś.  Zacznijmy jednak od początku.

Kilka lat temu z bloku, przeniosłem się wraz z rodzicami do domu. Za miasto. A co. Każdy z nas mówił zgodnie: koło domu musi być pies. Zwracam tutaj szczególną uwagę na słowo „koło”. Po kliku miesiącach od przeprowadzki pojechaliśmy po naszego przyjaciela. Kolejna ważna kwestia to taka, że była to zima. Po psa pojechałem  z Tatą. Ot, taka męska wyprawa. Od samego początku towarzyszyły mi nie lada emocje, zawsze marzyłem o psie. Już za dzieciaka prosiłem rodziców, żeby kupili mi malutkiego, cudownego psiaka. Mieszkaliśmy w bloku. Mamo, Tato. Dziękuję, że się na to nie zgodziliście. Psy męczą się w bloku. Wracając jednak do wyjazdu po psa, to moment w którym go zobaczyliśmy był cudowny. Był świetny. Mała psinka, cała w sierści. Miał więcej skóry niż potrzebował i te fałdki były niesamowite. Jak napisałem wyżej, szukaliśmy psa koło domu. Koło. Była zima, więc wyrzucenie szczeniaka z domu na taki mróz byłoby po prostu okropne. Naprawdę trzeba nie mieć serca, żeby coś takiego zrobić. Uznaliśmy więc, że pies dorośnie w domu, a gdy zrobi się cieplej, to Aron dorośnie i będzie mógł zamieszkać w budzie. Przez zimę budowałem z Tatą dom dla naszego przyjaciela, zrobiliśmy kawał naprawdę dobrej budy. Ocieplona, wszystko. Wszystko było gotowe.

Wiosna. Buda gotowa. Pies jest już większy, starszy. Czas wyprowadzki. Wyprowadzki psa do budy, z domu. I wiecie co? Jak mieszkał w domu, gdy był malutkim szczeniakiem, tak mieszka do dziś. Jest już dużym psem, rasa Fila Brasileiro. Jest naprawdę dużym psem. I jest dość… ostry. Lubi sobie czasem szczeknąć, no lubi. I tak to jest. Mam w domu dość dużego pieseła, który w zimie wychodzi na zewnątrz tylko „siusiu”, zaś w lecie całe dnie spędza przed domem, żeby wieczorem przyjść do domu cały brudny.

Kocham mojego psa i traktuje go jak członka rodziny. To przecież jest członek rodziny.


A Ty masz jakieś zwierzę? Może też psa? Pewnie masz kota, koty są wszędzie, heh. Kim dla Ciebie jest Twój zwierzak? Jaką rolę odgrywa w Twoim życiu? Traktujesz go jak członka rodziny czy jak zabawkę?

Osiemnastka

14 Comments »



W nadchodzącym roku czeka mnie osiemnastka. Fajna sprawa w sumie. Papierosy, alkohol, wszystko. Ale czy na pewno? Myślę, że osoby, które czekają na ten dzień po to, aby legalnie kupować używki nie są wiele warte. Dorosłość, a dojrzałość to dwie odrębne rzeczy. A szkoda. Byłoby całkiem niegłupio, gdyby każda dorosła osoba była dojrzała. Tak. Świat byłby lepszy. Szczególnie przejawia się to w prowadzeniu samochodów. Ktoś ma osiemnaście, robi prawo jazdy i jeździ bardzo szybko, łamie przepisy, naraża siebie i innych na niebezpieczeństwo. Taka osoba jest co prawda dorosła, ale za nic nie dojrzała.

Ja wcale nie czekam na możliwość zakupu fajek czy alkoholu. Tego typu udogodnienia są dla mnie bardzo drugorzędne. Na pierwszym planie znajduje się u mnie właśnie prawo jazdy. Muszę przyznać, że bardzo na to czekam. Od zawsze byłem dość zmotoryzowany. Na dzień dzisiejszy jestem posiadaczem skutera, mieszkam poza miastem, także taki sprzęt szczególnie mi się przydaje. Moja dziewczyna mieszka 20 km ode mnie, więc środek transportu jest potrzebny. Krótko mówiąc, prawko się przyda.

Na co jeszcze czekam? Czy na woln… co? Jaką wolność? Dlaczego tak często młodzi ludzie myślą, że po osiągnięciu pełnoletności coś znaczącego w ich życiu się zmieni? W niektórych, bardzo szczególnych przypadkach faktycznie może się zmienić. Na przykład, jeśli w domu są problemy i osoba taka tylko czeka na to, aby legalnie móc się wyprowadzić od rodziców, to wtedy takie prawo ma. Inną sprawą jest kwestia utrzymania się. Ale załóżmy, że ktoś taki jest blogerem. Oni nie narzekają na brak pieniędzy. He he he.


A Ty? Czekasz na osiemnastkę? Uważasz, że w znaczący sposób zmieni się Twoje życie, gdy będziesz pełnoletni? Pytanie kieruję też do dorosłych już tutaj osób. Czy wasze wyobrażenie o magicznej osiemnastce zmieniło się, gdy już ją osiągnęliście? 

Kłamstwo

16 Comments »



Ludzie nie są szczerzy. W dzisiejszych czasach nie można być w stu procentach szczerym człowiekiem. Czy niemówienie prawdy to kłamstwo? Czy jest to po prostu usprawiedliwianie się? Tak. To taka sama sytuacja, gdy ktoś pisze wulgaryzm z gwiazdkami w środku. Po co taka cenzura? To jest oszukiwanie samego siebie. Przeklinasz? To rób to tak jak należy, nie cenzuruj tego. Ale jak to jest z kłamaniem? Dlaczego ciężko jest dziś znaleźć osobę, która nigdy nie skłamała w swoim życiu? Nie wiem.

Spora grupa ludzi uważa, że kłamstwem zbudują prawdę. Dla przykładu powiesz swojej koleżance, że w swojej nowej sukience ona wygląda ładnie. A nie wygląda. I co wtedy? Chciałeś być miły, skłamałeś (nie bójmy się użyć tego słowa), aby przyjaciółce na chwilę zrobiło się miło. Popełniłeś błąd, bo Twoja towarzyszka została potem wyśmiana przez innych ludzi, było jej przykro, ble ble ble. Gdybyś powiedział prawdę, to dziewczyna zapewne nie założyłaby obciachowej sukienki i nie zostałaby przez wszystkich wyśmiana na przykład na imprezie.

Nie podążaj regułą, że lepsze jest najlepsze kłamstwo, niż najgorsza prawda. Nie kłam, aby nie sprawić komuś przykrości. Chyba, że masz stu procentową pewność, że tak będzie lepiej. Tak naprawdę to czasami warto kłamać. Weźmy przykład chociażby ze szkoły. Nie zrobiłeś zadania domowego, wykorzystałeś wszystkie np, bz i cokolwiek tam miałeś. Nauczyciel pyta kto nie zrobił zadania. Jeśli się zgłosisz, dostaniesz jedynkę. Jeśli się nie zgłosisz, to masz szansę na uniknięcie konsekwencji. W tym przypadku zgłoszenie braku zadania jest czystą głupotą.

Na moim facebooku zapytałem Was, dlaczego ludzie kłamią. Damian napisał, że czasem skłamie, żeby nie robić komuś przykrości. Julia natomiast skrytykowała ludzi, którzy kłamią i podsumowała, że ona mówi samą prawdę. Popieram takie podejście, lecz mam świadomość, że niezmiernie trudno jest mówić samą prawdę. Bardzo ważny dla mnie jest kontakt z Wami. Jeśli temat jest dla Ciebie interesujący – nie bój się napisać komentarza.


A co Ty sądzisz o kłamstwie? Kłamiesz? Jeśli tak, to dlaczego? Uważasz, że to mniejsze zło? 

Prezenty

30 Comments »




Hoł hoł hoł. Mamy święta. Czy tego chcemy, czy nie. Są ludzie, który nie lubią świąt. To jest bardzo dziwne, jak można nie lubić świąt? Pomińmy kwestię wiary – ona nie jest potrzebna do fajnego przeżycia świąt. Wystarczy fakt, że spędzamy czas z rodziną. Ale każdy wie jak to jest. Święta to też prezenty. A może aż?

Co jest lepsze – otrzymywanie czy dawanie? Dawanie. Jeszcze do niedawna uważałem, że lepsze jest jednak branie. Bo przecież to potem u mnie zostaje, ja zyskuje. No tak, zyskuje. A jak decyduje się na dawanie, to przecież trzeba zazwyczaj wydać pieniądze. Czyli teoretycznie jestem stratny. Nic bardziej mylnego. O tym, że wręczanie upominków daje dużo więcej radości, przekonałem się na mikołajki. Kupiłem mojej dziewczynie książkę „Zniszcz ten dziennik”. Zuzia to dziewczyna bardzo kreatywna, więc pomyślałem, że to będzie prezent idealny dla niej. Trafiłem w dziesiątkę. Zuzanna w ogóle nie podejrzewała, że cokolwiek dostanie w tym dniu, bo sam wspominałem, że niestety nic nie przygotowałem. Gdy była u mnie, to tak chciało jej się spać, że zasnęła. Pomyślałem wtedy, że to idealny czas na niespodziankę! Gdy moja ukochana się obudziła, koło łóżka już czekała dla niej paczka od „Mikołaja”. Jej reakcja była bezcenna. Bardzo się wzruszyła. Ten moment był piękny! Oddałbym wszystkie swoje pieniądze, aby częściej widzieć taką szczęśliwą i uśmiechniętą Zuzię.

Dawaj prezenty. Nie masz pieniędzy? To nic, rękodzieło często jest nawet lepsze niż kupowany prezent. Świadczy o Twoim zaangażowaniu. No, albo o tym, że nie stać Cię na coś lepszego. Nie no, żartuję. Starajcie się czerpać radość z dawania. Spróbujcie.

A Ty wolisz dawać czy dostawać prezenty?